Jeśli mam się obudzić, to tylko w Bieszczach …

4 marca 2010

Jeśli mam się obudzić, to tylko w Bieszczadach,
Gdzie Księżyc mieszka w chacie z liści malin.
Gdzie w strumykach się przegląda Wielka Niedźwiedzica,
I gdzie nie poznasz, kto Anioł ….

/ sł.Mariusz Borowiec/

A może by tak w Bieszczady ?
Kraina daleka…. kraina spokojna… kraina dzika… kraina leniwa….kraina do której warto przybyć, by odbyć swój połoniński pochód.
Schodziłam wiele gór… począwszy od otaczających nas Beskidów skończywszy na Tatrach, to jednak, to Bieszczady są krainą do której najchętniej wracam gdy mam wolne choćby dwa dni.
Po raz pierwszy w Bieszczady zagościłam dwa lata temu. Były to wakacje, które zamierzałam spędzić z przyjaciółmi w otoczeniu gór. Za cel obraliśmy sobie podkarpackie góry – Bieszczady. Były dla nas wielką tajemnicą i niewiadomą, ponieważ znaliśmy je tylko z przewodników, zdjęć i map. Z Makowa jechaliśmy 5 godzin pełni nadziei i radości, bo czuliśmy, że jedziemy w przepiękne miejsce… i nie pomyliliśmy się.
Od tego czasu wracam w Bieszczady, gdy tylko mogę…


Wskaż nam Panie drogę po Bieszczadzkich szlakach
Zagubionym – bądź echem w strumieniach i ptakach
I światłem w ciemności, jak twój księżyc blady
Gdzie umilkły cerkwie i zdziczały sady

/Sł. Kamil Patora/

By schodzić całe Bieszczady potrzeba wiele czasu, ale tak jak w każdych górach mają miejsca, które są symbolem i trzeba tam być. Symbolem Bieszczad są połoniny. Najbardziej znane, to połonina Wetlińska na której mieści się jedno z czterech Bieszczadzkich schronisk zwane „Chatką Puchatka”, ma ono swój specyficzny klimat, którego NIGDZIE indziej się nie spotka. Nie będę zdradzać nic więcej…
Połonina Wetlińska, to masyw o kilku wierzchołkach, a jego kontynuacją jest góra Smerek oddzielona przełęczą M. Orłowicza. Kolejną znana połoniną jest p.Caryńska, na której nie ma schroniska ale z niej są piękne widoki. Kolejnym miejscem, które warto odwiedzić są Rawki (Mała Rawka i Wielka Rawka). Wędrówkę rozpoczyna się z parkingu, po to by po 15 minutach dojść do Schroniska, które ma niezwykle serdeczny klimat. Niektórzy kojarzą to schronisko po miśkach, pomarańczach w oknach, gitarach zwierzakach plątających się to tu, to tam…
A następnie po wypiciu herbatki wyruszą się na Małą Rawkę. Widoki, które rozpościerają się z Bieszczadzkich wzniesień zachwycają swą łagodnością, niezwykłością i ogromną panoramą. Można by było usiąść i patrzeć. Kolejnym ważnym miejscem dla Bieszczad są góry: Smerek, Halicz i Tarnica. Na ich wierzchołkach znajdują się krzyże. Tarnica (1346 m.n.p.m.) Na głównej kulminacji tego pięknego szczytu znajduje się punkt geodezyjny oraz żelazny krzyż ustawiony w 1987 roku na pamiątkę pobytu tutaj ks. Karola Wojtyły. Tarnica to najlepszy punkt widokowy polskich Bieszczadów. Można stać i patrzeć, ale nigdy nie dość się napatrzeć. Bieszczady są bardzo dobrze rozwinięte pod względem bazy noclegowej jednak ubogie są w sklepy i komunikację (szczególnie zimą). Będąc w Bieszczadach odpoczywa się już patrząc na nie. Przynoszą wiele spokoju, a i nie są męczące do chodzenia. Dla ludzi, którzy lubią zwiedzać zbytki, Bieszczady są prawdziwym „rajem”. Cerkwie, stare cmentarze, chaty to miejsca charakterystyczne dla tych gór.
To wszystko oraz dzikość tych gór pozwala naprawdę odpocząć od cywilizacji, hałasu miast, pośpiechu.
Zachęcam do wyjazdu w tę niezwykłą krainę… jesienią, zimą, wiosną, latem, bo tam zawsze jest pięknie i można się zakochać…


„Pójdę w połoniny
W roztańczone bujne trawy
Pod rękę razem
Z polnym wiatrem
Między szumem liści
Ukryte słowa dla mnie
Zanucę je głośniej
Niech popłyną dalej gdzieś..”

/sł. Wojtek Szymańsk/

Sylwia Rusin

«